Zmiany w Ustawie o szkolnictwie wyższym

Padają też konkretne propozycje, jak np. Proponowane zmiany w Ustawie o szkolnictwie wyższym, opracowane przez zespół autorski (tzw. Komisję Findeisena) we wrześniu 1993 r. oraz głosy w dyskusji, opublikowane jako dodatek do „Przeglądu Akademickiego”. Propozycje są niekiedy kontrowersyjne, toteż w ich rezultacie środowiska akademickie raczej boją się jakiejkolwiek nowelizacji Ustawy, bo – jak powiadają niektórzy {nie bez racji} – po niej w ogóle się nie pozbieramy, biorąc pod uwagę działalność obecnych parlamentarzystów. Niektórzy zwolennicy reform rozumieją te przeobrażenia jako restaurację systemu PRL, o czym świadczą wspomniane wyżej Proponowane zmiany…. projekt ustawy o Polskiej Akademii Nauk, postulaty przywrócenia docentur itd. Natomiast wiele ciekawego materiału przyniósł konkurs na pomysły w zakresie usprawniania kształcenia w szkołach wyższych, ogłoszony w 1992 r. przez Fundację Batorego w ramach programu Higher Education Support (HESP). Na konkurs nadesłano 260 prac, nagrodzono kilkanaście, choć także w pracach nie nagrodzonych zawarte były ciekawe i warte podchwycenia pomysły.

Są to sygnały optymistyczne: a jednak uprawnione jest chyba twierdzenie, że środowisko akademickie jest konserwatywne i jeśli nawet opowiada się za zmianami, to ogólnikowo, a kiedy przychodzi do konkretów, wycofuje się na pozycje obrony tradycyjnych systemów lub bojkotuje podejmowane inicjatywy. Przykładem oporu wobec reformy było okaleczenie zredagowanych w latach 1991-1992 niezłych projektów ustaw o szkolnictwie wyższym oraz o stopniach i tytułach naukowych. Na Uniwersytecie Warszawskim wydziały zignorowały propozycję prof. dr hab. Andrzeja K. Wróblewskiego zmierzającą do przyjmowania kandydatów na Uniwersytet – a nie na poszczególne kierunki. Proponował on m.ln. rozluźnienie gorsetów starej struktury, wprowadzenie przemyślanej punktacji, opracowanie informatora oraz tworzenie szkół w ramach Uniwersytetu. Niektórzy dziekani udawali, że nic nie słyszeli o sprawie1. Konserwatyzm jest pożądanym hamulcem dla nadmiernego radykalizmu: rewolucja może bowiem doprowadzić do większych zniszczeń niż usprawnień. Ale zbyt często za konserwatywnymi lub sceptycznymi wypowiedziami można dostrzec lęk przed konkurencją (silniejsi na ogól mniej się boją reform) lub niechęć do kłopotów I dodatkowych zajęć – rutyna jest wygodna, zwłaszcza gdy się ma dwle-trzy posady na raz.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>