Układanie rankingu instytucjonalnego

Wysokie miejsce w rankingu związane jest z edukacyjnie uprzywilejowanymi studentami, mającymi w przeszłości dobre wyniki w nauce i zazwyczaj pochodzącymi z rodzin o wyższym statusie społecznym. Szkoły o wysokiej pozycji posiadają też bogatsze zasoby i bardziej znaną kadrę. Służą one edukacyjnie i społecznie uprzywilejowanej części społeczeństwa. Jest mało prawdopodobne, aby nowo założone uczelnie, nastawiające się na kształcenie na poziomie niższym niż dyplomowe (np. na kształcenie nauczycieli), mogły być atrakcyjne dla elitarnych studentów czy znanych naukowców, lub też mogły zapewnić kadrze takie warunki pracy, które umożliwiałyby jej wyrobienie sobie dobrej marki na rynku naukowym. Akademicki system statusowy jest więc odbiciem szerszego systemu statusowego społeczeństwa, chociaż posiada własne mechanizmy wewnętrzne, które rodzą i utrwalają zróżnicowania.

Należy jednak zaznaczyć, iż układanie rankingu instytucjonalnego budzi kontrowersje. Nie chodzi tu tylko o same uczelnie: powstają także pytania związane ze stosowanymi miarami i ich interpretacją. Podczas badań rankingowych pracownicy naukowo i administratorzy proszeni są o uhierarchizowanie wydziałów lub uczelni według kilku kryteriów, takich jak produktywność naukowa kadry, jakość programu czy „jakość” absolwentów. Badacze muszą założyć, że respondenci, po pierwsze, posiadają odpowiednią wiedzę, aby ocenić wymienione uczelnie lub wydziały (których może być ponad 100), i po drugie – że są oni reprezentantami społeczności uczonych, których opinie, bez względu na to, na czym są oparte, są dobrze uzasadnione i są ich własne. Konsensus w tych ocenach osiągany jest rzadko, chociaż zgodność co do miejsca rankingu uczelni lub wydziałów znajdujących się na szczycie jest dość powszechna. Trudno wszakże rozstrzygnąć, czy wyniki rankingu są odbiciem uzasadnionych, opartych na rzetelnych informacjach sądów, czy raczej dyskontowaniem osiągnięć z przeszłości i wynikającej z tego popularności, czy też może czegoś zupełnie innego.

Rankingi oparte na obiektywnych danych też nastręczają pewne problemy. Na przykład, Astin (1985) popiera ideę, iż ocena jakości instytucjonalnej powinna być oparta na zdolności uczelni do doskonalenia studentów w czasie studiowania – „model rozwijania talentu”. Zgodnie z tym podejściem o ocenie jakości instytucji nie powinna decydować duża liczba uzdolnionych absolwentów, osiągana przez selektywność przyjęć na studia, lecz raczej informacja o tym, jak dalece studenci w czasie pobytu na uczelni zdołali rozwinąć swoje uzdolnienia. To, co stanowi więc jasny, uzasadniony czy przekonujący wskaźnik jakości instytucjonalnej zależy od przyjętej definicji, co do której nie ma zgodności. Otwarty i konkursowy system szkolnictwa wyższego w Stanach Zjednoczonych stwarza oczywiście rynek wymagający takich badań. Są więc one prowadzone i wywierają wpływ na studentów, rodziców i samych uczonych (Lawrence, Green 1980: Litten, Hall 1989: Trow 1984).

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>