Tworzenie katalogu cz. III

Na początku kwietnia 1992 r. każda z jednostek uczelni dostała na miesiąc do konsultacji kopię Katalogu SGH zawierającą całą jego część „ofertową”, a więc minima programowe, określenie rodzajów dyplomów (licencjat i magisterski) wydawanych w SGH 1 relacji między nimi, wreszcie spis wszystkich zgłoszonych indywidualnie przez pracowników zajęć. Był to dokument bardzo obszerny – same zajęcia swobodnego wyboru obejmowały ok. 700 pozycji. Skierowanie projektu katalogu do ogólnouczelnianej konsultacji miało pozytywne skutki. Sprawiło po pierwsze, że każdy z pracowników SGH zobaczył, ii jego indywidualne oferty nie podlegają żadnej dyskryminacji i jedyną „władzą” decydującą o ich uruchomieniu będą studenci. Po drugie, okazało się, że można zgłaszać swą kandydaturę do obsady zajęć, które były dotąd poza zasięgiem danego nauczyciela – np. inny wydział miał monopol na ich prowadzenie. Po trzecie – i chyba najważniejsze – przełamana została (a może tylko naruszona) postawa „zawłaszczania” zajęć dla siebie i czynienia ich obligatoryjnymi dla studentów. Tę zmianę nastawienia dawało się wyraźnie odczuć na licznych spotkaniach, na których dyskutowano nad katalogiem, jeden zwłaszcza głos rozległ się szczególnie mocno i znalazł wyraz w niemalże wszystkich opiniach kierowanych do ORSE – był to postulat zniesienia specjalności i takiego „rozluźnienia” struktury minimum, aby przedmioty do wyboru stanowiły jego znaczniejszą niż dotąd część. Argumenty padały następujące: po pierwsze, przedmioty swobodnego wyboru stanowią zaledwie 10% minimum (oczywiście, poza minimum można i warto studiować więcej i to jest już obszar zupełnie swobodnego wyboru) i indywidualizacja studiowania jest ograniczona: po drugie, na bardziej popularnych kierunkach przedmioty specjalnościowe staną się „wąskim gardłem”, tą fazą studiów, która nie wchłonie studentów, którzy już przeszli przez przedmioty kierunkowe (przedmioty kierunkowe – to przeważnie wykłady w dużych grupach – przedmioty ograniczonego wyboru i specjalnościowe, to przeważnie małe seminaria, konwersatoria itp.). Studenci mogliby żywić uzasadnione pretensje do uczelni, która dając im dostęp do przedmiotów kierunkowych (poziom III) wybranego minimum, nie byłaby im potem w stanie zapewnić dalszego ciągu zajęć potrzebnych do jego zrealizowania. Wskazywano też, że rozluźnienie struktury minimum pozwoli na łatwiejsze uzyskiwanie dwóch dyplomów, bowiem ścieżki studiów prowadzące do nich będą się mogły w większym stopniu pokrywać.

Ponadto krytyka dotyczyła zasad przypisywania poszczególnych przedmiotów do poszczególnych grup (poziomów). W istocie zasady te nie zostały nigdy sformułowane. Wiadome było tylko, że owo przypisywanie powinno być podporządkowane merytorycznemu znaczeniu przedmiotu dla danego kierunku. Takie decyzje siłą rzeczy są arbitralne i nie znaleziono w SGH innej drogi ich podejmowania, niż przez koordynatorów poszczególnych kierunków i ich zgromadzenie – Komisję Programową.

Rezultatem konsultacji było szybkie skonstruowanie przez ORSE kilku wersji minimum odzwierciedlających wyniki dyskusji i wybór przez Komisję jednej z nich, tej, którą obrazują tabele j i 4.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>