Category Szkolnictwo

Pytania w ankietach studenckich – ciąg dalszy

Gdy analizujemy zestawienie kryteriów, według których studenci oceniają zajęcia dydaktyczne, nasuwa się przede wszystkim pytanie, co przesądza o wyborze – spośród wielu możliwych – kilku elementów, na temat których studenci mają wyrazić swoją opinię. Należy przyjąć, że osoby konstruujące ankietę mają jakiś model zajęć lub sposobu ich prowadzenia i ocenie studentów poddają ważne lub najważniejsze elementy tego modelu, a więc decydujące o jego jakości i poziomie. Wydaje się również, że pewną rolę w doborze pytań odgrywa potoczna obserwacja naruszania przez nauczycieli akademickich określonych norm postępowania. Przyjmuje się, że ma to ujemne skutki dla jakości kształcenia. Jeżeli np. pytamy, czy zajęcia inspirowały samodzielność myślenia, to prawdopodobnie sądzimy, iż owa inspiracja jest ważnym elementem dobrej dydaktyki, a odpowiedź studenta – jednym z dobrych wskaźników ukrytej zmiennej, którą jest jakość kształcenia lub poziom zajęć dydaktycznych. Jeżeli jednak pytamy o regularność lub punktualność odbywania zajęć, to najprawdopodobniej obserwujemy, że ta norma nie jest przestrzegana w uczelni i to może wywierać negatywny wpływ na działalność dydaktyczną,

więcej

Opinie studentów

Tylko bardzo nieliczna grupa studentów (respondentów badań panelowych) twierdziła, że ceni i darzy szczególnym szacunkiem wielu nauczycieli akademickich, z którymi kontaktuje się w czasie studiów. Odsetek osób, które miały do czynienia z wieloma cenionymi przez siebie nauczycielami akademickimi w większości uczelni nie przekraczał kilku procent.

więcej

Uwagi terminologiczne

Wszystkie wymienione tu okoliczności rozwoju szkolnictwa amerykańskiego oraz jego cechy decydują o różnicach między amerykańskimi a polskimi uczelniami wyższymi. Różnice te są na tyle istotne, że, jak już zauważyłam, mogą wręcz wpływać na odmienną ocenę tego samego zjawiska z amerykańskiego i polskiego punktu widzenia. Interesujący jest dla naszych rozważań pogląd na kwestię autonomii uczelni. Amerykanie twierdzą, iż ich uczelnie cieszą się większą autonomią, aniżeli uniwersytety europejskie (Ben-David 1972: Kerr 1990). Polacy, jako przedstawiciele europejskiej tradycji myślenia o autonomii, są natomiast skłonni twierdzić coś wręcz przeciwnego (Bocheński 1992).

więcej

Tworzenie studiów półwyższych i wyższych zawodowych

Było tak, mimo że zadania matematyczne stanowiące narzędzie selekcji byty układane tak, aby promować „surowe” uzdolnienia matematyczne i oryginalność myślenia, nie zaś przygotowanie i trening w rozwiązywaniu zadań. Podobnie w toku samych olimpiad matematyczych zawodów składających się z trzech szczebli: im wyższy szczebel selekcji od pierwszego etapu poczynając ai po finał, rym bardziej uprzywilejowane pochodzenie społeczne przechodzących nań uczniów. Tak więc, ostrzejszej selekcji merytorycznej, selekcji uzdolnień opartej na bezstronnych, obiektywnych kryteriach, trudnych do zastosowania w toku selekcji szkolnej, towarzyszyła nieodmiennie ostrzejsza selekcja społeczna. popytu i podaży, kształtujący także działanie szkolnictwa i umacniający jego związki z rynkiem pracy i wreszcie – częściowa odpłatność za naukę. Samodzielne i poszukujące pieniędzy uczelnie będą wprowadzać płatne kierunki i formy studiów. Jest przy tym oczywiste, że im większą wartość na rynku pracy będą miały dyplomy wydawane przez daną szkolę, tym lepszy będzie miała ona dostęp do rozmaitych zasobów. Zapowiada to tworzenie kierunków o wysokim czesnym i dążeniu do osiągania stosunkowo wysokich standardów nauczania. Może wytworzyć się ostra konkurencja między wydziałami i uczelniami. Mogą powstać elitarne szkoły stosujące ostrą selekcję kandydatów. Trzeba przy tym pamiętać, że dobrą reputację szkoły można wykorzystywać („spieniężać”) nie tylko podnosząc czesne, ale może jeszcze w większym stopniu – znajdując możnych i zasobnych partnerów (jednym z potężniejszych jeszcze długo będzie państwo i administracja centralna lub lokalna) zainteresowanych określonymi dyplomami, kompetencjami i kwalifikacjami na najwyższym poziomie. Już dzisiaj wyższa szkoła telekomunikacji, która zapewne będzie kształcić dobrze przygotowanych i poszukiwanych na rynku specjalistów – otwarta w Poznaniu jako filia elitarnej, francuskiej école polytechnique – jest sponsorowana przez bogate konsorcja (Alcatel i Telecom) zmierzające do podporządkowania sobie rynku telekomunikacji. Ani wysokie opłaty za naukę, ani ostra selekcja – bez względu na to, czy łączące się ze sobą czy występujące oddzielnie – nie sprzyjają egalitaryzacji, poszerzaniu dostępu na studia warstwom najbiedniejszym, najbardziej ekonomicznie upośledzonym. To wydaje się oczywiste.

więcej

Badania panelowe – kontynuacja

Wśród studentów 1 roku, w roku akademickim 1983/1984, kiedy rozpoczynano badania, istniała niewielka grupa badanych nastawionych na wszechstronną aktywność w uczelni. Stawialiśmy wtedy hipotezę, że aktywna postawa tej grupy studentów wobec najróżniejszych przejawów życia uczelni (uczestnictwo lub chęć udziału w kolach naukowych, pracach naukowych prowadzonych w szkole wyższej, działanie w organizacjach studenckich, interesujące plany związane z pracą zawodową) różniły tę grupę od większości studentów. Silne nastawienie na aktywność mogło stać się w sprzyjających, zależnych od uczelni warunkach, punktem wyjścia do osiągnięcia pełnego powodzenia w studiach i wysokiego poziomu przygotowania do życia w społeczeństwie. Czy owo obserwowane w grupie studentów I roku „nastawienie na aktywność” zostało wykorzystane?

więcej

Intelektualne kontakty studentów i nauczycieli

Intelektualne kontakty studentów i nauczycieli akademickich ograniczone były w większości przypadków do zajęć obowiązkowych. Choć 76,1% badanych na IV roku dyskutowała poza zajęciami na tematy związane ze swymi zainteresowaniami naukowymi, tylko co dziesiąty student znajdował partnerów tych dyskusji wśród nauczycieli akademickich. Większość dyskusji odbywała się w gronie kolegów, studenci rozmawiali o swych problemach naukowych z rodziną, z innymi osobami.

więcej

Gottfredson i jego opinia

Zdaniem Gottfredsona {1985) historia badań nad tym, czy i dlaczego wykształcenie jest ważne dla uzyskanego miejsca pracy wykazuje, że są one mylone z badaniami dotyczącymi istoty zawodowej hierarchizacji i jej związków z wykształceniem – poza podstawowym treningiem w pisaniu i liczeniu jest mało przekonujących dowodów, że wykształcenie – określane przy pomocy poznawczych umiejętności – polepsza wydajność zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i określonych zbiorowości społecznych (Blaug 1985). Jednakże pozapoznawcze efekty wykształcenia mogą mieć znaczenie, szczególnie w tych częściach sektora usługowego, w których postawy i wartości pracowników są podstawowym składnikiem ich pracy (Squires 1977: Gottfredson 1985). Poza dyskusją jest to, iż w tych przypadkach pracodawcy używają wykształcenia jako filtru, sygnału posiadanych przez pracowników kompetencji. Ta funkcją wykształcenia nieuchronnie prowadzi do powstania powiązań pomiędzy osiągnięciami edukacyjnymi i rynkiem pracy. Powiązania te dotyczą jednak otrzymania pracy, a nie jej jakości. Mówiąc inaczej, nie utrzymałby się taki stosunek pracodawców do wykształcenia, jeśli nie byłoby ono przydatne (i może – konieczne). Otrzymanie pracy nie oznacza wszakże tego samego, co jej utrzymanie: co więcej, polityka rozszerzania lub zawężania dostępu do edukacji może modyfikować wartość wykształcenia i być sygnałem dla pracodawców (Gottfredson 1985).

więcej