Podział na studentów dziennych i zaocznych

Wydaje się, że podział na studentów dziennych i zaocznych, płacących i nie płacących ma jedynie pozamerytoryczne i formalne uzasadnienie: m.in. w konstytucji i w innych przepisach prawnych proklamujących, iż kształcenie jest nieodpłatne. Jeśli więc wszyscy studenci mieliby płacić za studia, w istotny sposób podtrzymując działalność dydaktyczną uczelni, powstaje pytanie: jak płacić im? Łatwo wyróżnić pewne stałe komponenty stypendium studenckiego – trudniej natomiast ustalić ich proporcje. Na pewno wysokość stypendium powinna się odnosić do kosztów utrzymania, zamożności rodziny i wyników w nauce, z pewnością jego komponentem powinna być wysokość czesnego (opłat za studia). Jego składnikiem fakultatywnym może być także gwarantowana przez państwo pożyczka bankowa. Wielu studentów prawa i biznesu wybiera te kierunki, ponieważ zdobyte tam kompetencje są nadzwyczaj dobrze opłacane przez rynek pracy. Studiowanie jest tu najwyraźniej indywidualną inwestycją o dużej opłacalności i wydaje się, że w takich właśnie przypadkach płacenie za (zakup na kredyt) umiejętności, które są potrzebne nie tylko społeczeństwu, ale także bardzo opłacają się jednostce – jest zasadą zgodną z regułami przyzwoitości. Jednak, ze zrozumiałych powodów, trudno stosować tę zasadę do mniej opłacalnych kierunków studiów. Trudno też byłoby się spodziewać pewnej i szybkiej spłaty kredytu przez absolwentów tych kierunków. Z tego wynika, że kredytowanie czesnego byłoby rozsądne tylko na niektórych kierunkach studiów.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>