Sposób zatrudniania pracowników akademickich

Jednym z najbardziej drażliwych elementów naszego modelu jest sposób zatrudniania pracowników akademickich (pomijam tu zatrudnienie administracji). Obserwuje się paniczną obawę przed naruszeniem status quo, czyli zachwianiem poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji, i to wśród tych ludzi, którzy głoszą, jak strasznie jest być pracownikiem uczelni. Najzaciekłejszy opór stawia modernizacji średnia kadra – zresztą bardzo przerzedzona na skutek luki pokoleniowej, spowodowanej materialnymi warunkami pracy. Są to adiunkci, którym od kilkunastu lat stale przedłuża się terminy zatrudnienia, nie będący w stanie „wysmażyć” habilitacji, dawni docenci „z mianowania”, a także gromadnie przemianowani w latach 1992-1993 na profesorów kontraktowych, a teraz niemal automatycznie stabilizowani doktorzy habilitowani. Nie odnoszą sukcesów naukowych ani nie „załapali się” do dobrej pracy poza uczelnią, są więc sfrustrowani, a przy tym jeszcze obciąża się ich zwykle największymi obowiązkami dydaktycznymi. Mogłabym się założyć, że większość z nich już niewiele zrobi dla nauki, bo różnice w uposażeniu między nimi a profesorami mającymi tytuł naukowy są niewielkie, ambicje – zaspokojone dzięki nadużywaniu tytulatury, a stabilizacja (w wyniku obecnej tendencji) – pewna. Szczególnie absurdalne są takie tendencje w naukach humanistycznych i społecznych: przez dwanaście, a niekiedy więcej lat polonista, historyk czy ekonomista nie może napisać ani jednej książki zdatnej do publikacji! A mimo to uważa się on za znakomitego pracownika, którego każda próba oceny lub weryfikacji krzywdzi. Argumentem ma być to, że przecież habilitacje bywają złe, że napisanie książki jeszcze o niczym nie świadczy, że formalne kryteria są wstrętne, liczy się wszak… właśnie – co? To, co w duszy gra? Czy kryteria wyraźnie sprecyzowane, z konieczności więc także sformalizowane, nie są sprawiedliwsze od zupełnej dowolności?

więcej

Systemy wynagradzania pracowników akademickich

Jestem przekonana, że nie będzie żadnej reformy, nie nastąpi też jakakolwiek poprawa kształcenia, ilości i jakości badań naukowych, jeśli nie wprowadzi się w większym zakresie zatrudnienia kontraktowego. Na razie jest to mało możliwe, przynajmniej na niektórych kierunkach, ale sytuacja na rynku pracy na pewno ulegnie zmianom, a wtedy wszystkie stanowiska asystenckie powinny być obsadzane na zasadzie rocznego kontraktu oraz zatrudniania osób, które dostają grant na pisanie pracy doktorskiej. Przejściowo można się zgo dzić na zatrudnianie doktorów na umowach 3 iub 5-letnich. Bodźcem do pracy na uczelni oraz w Polskiej Akademii Nauk są różne korzyści, o których mówi się niechętnie: często nie normowany czas pracy, przyjemność jej wykonywania i ciągle jeszcze – prestiż. Paradoksalnie, bodźce te można wzmocnić przez ograniczenie stałego zatrudnienia. W tym kierunku powinna iść ewolucja. W przyszłości stabilizacja zatrudnienia powinna dotyczyć tylko części profesury.

więcej

Pytania w ankietach studenckich – ciąg dalszy

Gdy analizujemy zestawienie kryteriów, według których studenci oceniają zajęcia dydaktyczne, nasuwa się przede wszystkim pytanie, co przesądza o wyborze – spośród wielu możliwych – kilku elementów, na temat których studenci mają wyrazić swoją opinię. Należy przyjąć, że osoby konstruujące ankietę mają jakiś model zajęć lub sposobu ich prowadzenia i ocenie studentów poddają ważne lub najważniejsze elementy tego modelu, a więc decydujące o jego jakości i poziomie. Wydaje się również, że pewną rolę w doborze pytań odgrywa potoczna obserwacja naruszania przez nauczycieli akademickich określonych norm postępowania. Przyjmuje się, że ma to ujemne skutki dla jakości kształcenia. Jeżeli np. pytamy, czy zajęcia inspirowały samodzielność myślenia, to prawdopodobnie sądzimy, iż owa inspiracja jest ważnym elementem dobrej dydaktyki, a odpowiedź studenta – jednym z dobrych wskaźników ukrytej zmiennej, którą jest jakość kształcenia lub poziom zajęć dydaktycznych. Jeżeli jednak pytamy o regularność lub punktualność odbywania zajęć, to najprawdopodobniej obserwujemy, że ta norma nie jest przestrzegana w uczelni i to może wywierać negatywny wpływ na działalność dydaktyczną,

więcej

Doskonalenie szkolnictwa wyższego

Autor opiera się na następujących podstawowych założeniach: w warunkach nagłych przeobrażeń środowiska gospodarczego i społecznego zachodzących w ostatnim dziesięcioleciu występuje poważne zapotrzebowanie na odnowę gospodarczą i społeczną współpraca między szkolnictwem wyższym i przemysłem może być istotnym czynnikiem rozwojowym. Współczesne szkolnictwo wyższe, aby sprostać nowej roli, powinno, zdaniem Autora, uwzględniać w swych planach rozwojowych pięć omawianych w artykule, charakterystycznych dla tego szkolnictwa tendencji: zwiększanie się i szybkie różnicowanie populacji studentów: zmiany w systemie finansowania kosztów kształcenia: potrzebę rozwoju badań naukowych: wykorzystywanie nowych technologii informatycznych i łączności oraz tworzenie się nowych więzi między szkolnictwem wyższym i „światem pracy”.

więcej

Opinie studentów

Tylko bardzo nieliczna grupa studentów (respondentów badań panelowych) twierdziła, że ceni i darzy szczególnym szacunkiem wielu nauczycieli akademickich, z którymi kontaktuje się w czasie studiów. Odsetek osób, które miały do czynienia z wieloma cenionymi przez siebie nauczycielami akademickimi w większości uczelni nie przekraczał kilku procent.

więcej

Bezwzględny i względny rozwój nauki – kontynuacja

Zdajemy sobie sprawę, że uprawianie nauki stało się bardzo drogie. Skala kosztów działalności badawczej i utrzymywania laboratoriów zmusza do rozdziału skromnych środków według kryteriów ostrej konkurencji oraz sprawia, że rozdziału tego dokonuje się kierując się w znacznym stopniu względami politycznymi całej gamy grup nacisku, wśród których tylko jedną z wielu stanowią „naukowcy akademiccy”. Równocześnie rosną naciski na odzyskiwanie przez instytucje szkolnictwa wyższego kosztów poniesionych na badania poprzez zawieranie kontraktów zewnętrznych: często jednak uczelnie narażone są na zarzut „subsydiowania działań komercyjnych ze środków budżetowych”.

więcej

Fachhochschulen

Z punktu widzenia liczby studentów Fachhochschulen stanowią najpoważniejszy – obok uniwersytetów – sektor systemu kształcema wyższego. Tu „orientacja praktyczna” jest wpisana w specyfikę studiów, ukierunkowanych na opanowanie umiejętności zawodowych i rozwiązywanie konkretnych problemów praktycznych, w mniejszym natomiast stopniu – na dostarczanie studentom wiedzy w poszczególnych dyscyplinach naukowych {Zwischen…, 1991).

więcej

Wzór pracownika akademickiego – dalszy opis

W uniwersytetach i politechnikach zmalała liczba wyborów (niezbyt duża także w roku 1984) bezkompromisowości w obronie prawdy naukowej. W badaniach przeprowadzonych w 1984 r. sporo miejsca poświęciliśmy problemom potencjalnych konfliktów między prawdą naukową a dobrem człowieka i społeczeństwa. W wypowiedziach pracowników akademickich wystąpiły wtedy trzy stanowiska: 1) bezkompromisowe – mówiące o nadrzędności potrzeby poszukiwania i głoszenia prawdy naukowej wobec innych racji: 2) kompromisowe – uznające, że granicą, której nie powinno przekraczać nawet dążenie do prawdy naukowej jest dobro człowieka i społeczeństwa: 3) kompromisowe – oddzielające poszukiwanie prawdy od jej ujawniania (Najduchowska 1990, s. 115-132). Najprawdopodobniej zmniejszenie się w 1993 r. na uniwersytetach i politechnikach liczby wyborów bezkompromisowości, jako jednej z najważniejszych cech pracownika akademickiego, wiąże się z rosnącą obawą uczonych, iż takie podejście do nauki może wywoływać negatywne skutki dla społeczeństwa.

więcej