Kontrola jakości w instytucjach szkolnictwa

W artykule omówiono problemy związane z jakością w szkolnictwie wyższym. Zgodnie z dość powszechnym obecnie podejściem do wyższej uczelni jako instytucji rynkowej, jakością jest to, co powstaje w wyniku negocjacji pomiędzy proponowaną przez wyższą uczelnię wstępną ofertą działalności, a zgłaszanymi potrzebami i oczekiwaniami przez zainteresowane społeczne agencje: rząd, studentów, biznes, środowiska zawodowe, pracodawców, absolwentów itp.

Wśród badaczy instytucji szkolnictwa wyższego zajmujących się problemem jakości panuje zgodność co do tego, że powinna być ona oszacowywana i doskonalona. Dyskusja koncentruje się natomiast wokół problemów dotyczących tego, co powinno być oszacowywane, w jaki sposób, przez kogo i po co.

Procesowi oceny jakości poddawana jest działalność dydaktyczna, badawcza, praca na rzecz uczelni i innych instytucji społecznych. Działalność kontrolna prowadzona bywa na poziomie systemu, instytucji, wydziału i instytutu oraz na poziomie poszczególnych pracowników. Obecnie najbardziej lansowaną jej formą jest kontrola na poziomie wydziału i instytutu.

Wśród zwolenników kontroli jakości w instytucjach szkolnictwa wyższego przeważa pogląd, że powinna być ona prowadzona regularnie, przez wewnętrzne i zewnętrzne agencje oraz różne zainteresowane działalnością danej uczelni środowiska.

Pojawia się obecnie dużo głosów przeciwko stosowaniu wyłącznie ilościowych wskaźników w ocenach wyższych uczelni. Uważa się, że istotną rolę odgrywają rzeczy niepoliczalne, takie jak klimat naukowy, atmosfera pracy, innowacyjność, kreatywność.

Rozwiązania poszukuje się w próbach łączenia kontroli wewnętrznej i zewnętrznej. Stosowane osobno budziły dużo zastrzeżeń. Zewnętrzna – stosowała kryteria nie chwytające specyfiki procesów zachodzących w instytucjach szkolnictwa wyższego. W przypadku połączonych form kontroli uczelnie mają same wypracować kryteria, a zewnętrzne ciała – dokonać oceny po zatwierdzeniu kryteriów. Ten typ szacowania jakości funkcjonuje już w kilku krajach europejskich.

Na koniec pozostawiłam pytanie: po co w ogóle ulepszać jakość instytucji szkolnictwa wyższego? Prostej odpowiedzi udzielił jeden z uczestników konferencji na temat oszacowywania jakości (Holandia, Enschede, lipiec 1992): „po to, aby złapać studentów i fundusze na badania”. Odpowiedź jest trywialna, ale trafia w samo sedno problemu. Sektor szkolnictwa wyższego w krajach Europy Zachodniej i w USA w okresie ekspansji edukacyjnej ogromnie się rozrósł, a obecnie, w okresie kurczącej się pomocy finansowej państwa i stagnacji w naborze tradycyjnej klienteli (zob. o tym artykuł Barbary Heyns w tym numerze s. ), uczelnie muszą rozwijać różne strategie i taktyki, aby pozostać na rynku. Doskonalenie jakości jest taką strategią.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>