Monthly Archives Czerwiec 2015

Prezydenci uczelni comprehensive i komunalnych collegeów

W odniesieniu do rad powierniczych występuje kilka różnic między uczelniami typu Michigan i Harvard: dotyczą one nominacji lub wyboru członków rad przez władze publiczne – zamiast samorządnego ich wyboru przez uczelnie. Zazwyczaj (w uczelniach typu Michigan) znają one gorzej uczelnię i mniej czasu poświęcają jej sprawom. Koncentrują się zwykle na kontroli, a nie na pomocy. Działają wedle reguły otwartości, spotkań publicznych, w tym sesji z udziałem osób z zewnątrz, na których dyskutuje się o wielu kwestiach dotyczących wewnętrznych spraw uczelni, Mają mniejszą swobodę eksperymentowania, inaczej też regulują zasady własnego działania.

więcej

System oligarchiczno-rynkowy

Przyjmując, że należy utrzymać kierunek zmian, dążących do stworzenia systemu mieszanego, oligarchiczno-rynkowego, trzeba by, po pierwsze, zastanowić się, który z modeli ma być dominujący. Po drugie, niezależnie od dominacji któregokolwiek z modeli, należałoby: (a) dostosować rozwiązania struktury wewnętrznej uczelni do już wprowadzonych elementów modelu rynkowego (najlepiej odchodząc od wszelkich regulacji ustawowych w kwestiach strukturalnych): (b) dążyć do takiego skonstruowania przepisów, by wykluczyć wzajemne neutralizowanie się skutków działania poszczególnych rozstrzygnięć. Trzeba by np. ustalić nowe zasady odpłatności za studia w uczelniach państwowych, bowiem absurdem jest np. utrzymanie bezpłatnych studiów dziennych przy istnieniu opłat za studia zaoczne na tym samym kierunku i w tej samej uczelni (może to powodować zmniejszanie liczby studentów studiujących bezpłatnie na rzecz studiów płatnych). Gdyby np. wprowadzić powszechnie czesne, można by je uzupełniać centralnie rozdzielanymi stypendiami, kredytami lub/i pożyczkami. Studenci wybieraliby wówczas uczelnie w bardziej przemyślany spsób, a państwo wprowadzając pewne formy stypendiów dodatkowych, ukierunkowanych, w dziedzinach, w których brakuje specjalistów, a które niechętnie wybierają studenci, miałoby szansę prowadzenia polityki rekrutacyjnej. Nie ma to nic wspólnego z centralizacją i nie natusza zasad niezależności uczelni. Ten rodzaj stymulowania rekrutacji jako quasi-rynkowy mechanizm finansowania stosowany jest w wielu krajach.

więcej

Studenci i badania

Oprócz dążeń do standaryzacji narzędzi obserwujemy zatem dbałość o zróżnicowanie i elastyczność, mające na celu dostosowanie ankiet do potrzeb lub profilu poszczególnych jednostek organizacyjnych uczelni.

więcej

Prace warsztatowe – dalszy opis

Po zakończeniu prac warsztatowych, wnioski zostały ocenione przez zespół trzech pracowników akademickich wyższej rangi, zajmujących się problematyką podejmowaną podczas warsztatów, którzy jednak nie uczestniczyli w pracy grupowej. Byli to: Mantz Yorke, Brian Chiplin (prowicekanclerz Uniwersytetu Nottingham) i Gavin Ross (wicepryn- cypał Uniwersytetu Roberta Gordona). Na podstawie ogłoszenia zachęcającego do składania w UKHEFA wniosków o dofinansowanie sporządzono zestaw problemów, który posłużył jako układ odniesienia przy ocenie merytorycznych treści opracowanych wniosków7,

więcej

Studium Podstawowe – dalszy opis

Uzyskiwanie dobrych ocen miało dla studentów duże znaczenie, albowiem w regulaminie Studium Podstawowego zapisano, iż na szczególnie oblężone zajęcia Studium Dyplomowego dostaną się studenci z najwyższych miejsc na tworzonej uczelnianej liście rankingowej, co oznacza możliwość zdobywania szczególnie popularnych dyplomów.

więcej

Mój uniwersytet – dalszy ciąg

W egzaminach wstępnych uczestniczę od 1956 r., a przecież mam odwrotne wrażenie: wydaje mi się, że mniej więcej od czterech lat jest wyraźnie lepiej. Potwierdzają to egzaminatorzy, którzy mają szersze pole obserwacji, bo egzaminują co roku na innym kierunku studiów. Czy to znaczy, że szkoły średnie poprawiły się? Na pewno nie – po prostu można zaobserwować (także wśród studentów) nowe motywacje do nauki. Oczywiście, dotyczy to jakiejś części młodych ludzi, ale już ta część sprawia, że praca na uniwersytecie znów przynosi przyjemność. Zawsze były szkoły lepsze i złe, nigdy dobrzy kandydaci na studia nie wynosili swej wiedzy wyłącznie ze szkoły, zawsze są źli I lepsi studenci. Jeszcze w latach siedemdziesiątych na kierunki społeczne i humanistyczne (poza paroma dość wąskimi) byii przyjmowani ludzie, którzy dziś nie mieliby na to żadnych szans (jest to trochę efektem „falowania” krzywej demograficznej).

więcej

Stratyfikacja instytucjonalna cz. III

Zupełnie inaczej sprawa ta wygląda w Stanach Zjednoczonych. Podchodząc do niej historycznie należy powiedzieć, iż państwo nie przejawiało zainteresowania rozwojem uniwersytetów {aż do 1862 roku). Władze poszczególnych stanów także wykazywały minimalne zainteresowanie rozwojem szkolnictwa wyższego na ich terenie. W kraju, gdzie zasada rozdziału państwa od kościoła była szeroko stosowana, rozwój prywatnych uczelni ograniczał zainteresowanie państwa szkolnictwem wyższym. Co więcej, za równie ważny uznawano rozwój szkolnictwa podstawowego i średniego. Do początku XX w. wiele społeczności dysponowało jedynie elementarnym szkolnictwem podstawowym. Wymienione warunki stanowiły podstawę do powstania instytucjonalnego zróżnicowania i konkurencji. W sektorze prywatnym, który ilościowo rozwijał się bez ograniczeń, konkurencja była wyraźnie najsilniejsza. Ponieważ sposoby sponsorowania (lub – jak nazywa to Meyer (1972) – „charter”) były tak różnorodne, a uczelnie tak finansowane były zależne od pozarządowej zewnętrznej pomocy, charakterystyczny dla nich wysoki procent niepowodzeń w studiowaniu był odzwierciedleniem ambicji tych, którzy te szkoły zakładali, a nie stabilnej polityki przyjęć i finansowania (Birnbaum 1983). Dogodne pozycje wyrobiły sobie te szkoły prywatne, którym udało się przetrwać trudności związane z finansowaniem instytucjonalnym. Zawdzięczają to nie tyle swoim programom czy strukturze, ile klienteli, która sponsorując i pomagając danej uczelni przekazuje jej swój status, sama następnie odnosząc korzyść ze statusu uczelni.

więcej

Uniwersytety brytyjskie – ciąg dalszy

W czasach nowożytnych struktura Oxfordu i Cambridge oparta została na college’ach skupiających – w odróżnieniu od fakultetów europejskich – wielodyscyplinowe środowisko akademickie. Ten właśnie wzorzec naśladują uczelnie amerykańskie (Perkin 1984: Clark 1983), gdzie na drugim poziomie zarządzania (odpowiedniku naszego poziomu wydziału) powstają college’e lub szkoły. Jest to druga swoista cecha uniwersytetów amerykańskich.

więcej

Polskie szkolnictwo wyższe lat dziewięćdziesiątych

Dominujący w naszym kraju typ kultury akademickiej charakteryzują następujące cechy: tradycyjny kolegializm (oznacza on kolegialność w podejmowaniu decyzji dotyczących spraw akademickich oraz ochronę praw i przywilejów grup uprawiających poszczególne dyscypliny nauki), praca w małych podstawowych jednostkach organizacyjnych skupiających specjalistów w wąskich dziedzinach wiedzy, przywiązanie do niezależności w obszarze badań i kształcenia.

więcej

Rozmowa z A.K. Wróblewskim – kontynuacja

Jeśli edukacja zacznie się u nas liczyć, zacznie być przez obywateli ceniona, to ludzie będą gotowi oszczędzać na studia dla swoich dzieci, tak jak było przed wojną. Będą chcieli, aby ich dzieci zdobyły wykształcenie dla zapewnienia im lepszego startu życiowego, lepszej pozycji społecznej.

więcej